2 czerwca 2008

czym jest dla mnie nadzieja?? jest tchnieniem życia i miłości, przyziemnymi sprawami, zdanymi egzaminami, udaną operacją, każdą cząstką mego istnienia...

 

pół godziny sensownej nauki, egzamin pisemny = wynik 97/100 pkt :) jestem the best hihi

ale jutro będzie gorzej.... - ustny wrrr... trzeba będzie oprócz wiedzy uruchomić urok osobisty :)

23:32

 

a dziś znalazłam sukę GP bardzo wychudzoną.... na imię ma saba :)

23:35

3 czerwca 2008

egzamin ustny przełożony na czwartek - i dobrze, bo nic nie umiem jeszcze ;)

 

ale dziś stało się coś, co zmieniło.... moje akwarium hihi teraz to ja już nie wiem czy to akwarium czy dżungla :) piękne rośliny zagościły w wodach, bąbelki powietrza przeciskają się pomiędzy dużymi liśćmi ku górze, a rybeńki wreszcie mają do woli kryjówek - pięknie... dokończę dzieło sadzenia i za kilka dni wkleję foteczki :)

 

fotki akwarium...

 

9 czerwca 2008

no i dokonało się... zostałam dianą :) czwartkowy egzamin ustny z łowiectwa zdany pomyślnie, a pytania chyba do końca życia będę pamiętać hihi. w sobotę zaliczony egzamin strzelecki, zestrzelonych 7/10 rzutków, 5/5 "przebiegających zajęcy", 5/5 strzałów ze sztucera do tarczy z wynikiem 45pkt (10;9;9;9;8), badania do pozwolenia na broń zaliczone. teraz już tylko koszty zakupu broni oraz szafki na broń...

dzisiaj liwia ma urodzinki - kończy 4 latka :) wprawdzie imprezka była wczoraj na działce, ale dziś świętujemy sobie w domku drugi raz :) A wczoraj się działo, oj działo.... ;) dużo dzieci i dużo rodziców, całe szczęście, że do pomocy kilka osób było - dziękuję!!! był tort, grill, dużo zabawy, spacerki, siatkówka, mnóstwo radości, a i nam - dorosłym było bardzo wesoło. przyjechali starzy i nowi znajomi, było bardzo bardzo miło.... na prawdę wam wszystkim dziękuję za ten wspaniały nastrój i mile spędzony czas.

fotki...

dopiero po fotkach zobaczyłam, że chyba nie uniknę szybkiej zmiany rozmiaru odzieży - w każdym centymetrze mnie jakoś więcej.... :(

10 czerwca 2008

"...a na razie fruwają motyle..." jakie to prawdziwe i tyle ukrytego sensu w tym, dwa słowa, które zmieniają świat mają swoje prawdziwe znaczenie i moc tylko wtedy kiedy widzimy wokół siebie fruwające motyle, czujemy ich delikatne skrzydełka, ich trzepotanie nas łaskocze co powoduje wydzielanie się endorfin.... to wszystko ma sens.

 

a motyle fruwają, fruwają....

 

11 czerwca 2008

Po tylu wspólnych i udanych latach życia wczoraj odszedł na zawsze, zmarł śmiercią naturalną, ze starości, mój przyjaciel... telewizor. Pogrążona w smutku szukam nowego modelu hihi troszkę dłuższego ;> i ogólnie szczuplejszego hihi :)

 

15 czerwca 2008

od dłuższego czasu nie przytrafił mi się tak udany i wesoły weekend... może to dlatego, że mąż wyjechał...?? a może dzięki znajomym, którzy zrobili wszystko bym znów zaczęła się uśmiechać...?? oni też wytłumaczyli mi, że miłości nie da się zabić. to wielka moc. nie przestanę kochać... zdałam sobie sprawę z tego, że walka samej z sobą nie pozwala mi cieszyć się życiem.

 

kocham... każdego dnia co raz więcej we mnie siły, wiary i nadziei. mam powody do codziennej radości... mam cząstkę mężczyzny, którego kocham... nikt mi tego nie zabierze...

przytyłam 4kg i już nie jestem taka "sucha", dużo się ruszam, ćwiczę, sport pozwala mi utrzymać linię :)

postanowiłam wrócić do tenisa, na tyle na ile będę mogła oczywiście. trzeba nabrać formy, przypomnieć sobie technikę, na szczęście jest ktoś kto mi w tym pomoże...

 

fotki...

 

16 czerwca 2008

polska przegrała z chorwacją... dobrze, że tego nie widziałam. ale spacer nad wodą prawie przy pełni księżyca, w ciszy i cieple, w miłym towarzystwie to miód dla duszy... tylko szczekające i aportujące z wody patyki psy...

 

20 czerwca 2008

nie mam czasu na smutek, nie mam czasu na żal, nie mam czasu na ból, zmieniam się z dnia na dzień, rozwijam się, łapię każdą chwilę w życiu, żyję miłością do dziecka....

 

21 czerwca 2008

kort i te sprawy... ;)

 

więcej...

 

22 czerwca 2008

upały dają mi się we znaki :( ale kiedy zapada zmrok... nocne kąpiele w kryspinowie...

ochłodzenie wskazane po dniu pracy, upału i zmęczenie znika...

26 czerwca 2008

Co raz lepiej mi idzie na korcie... W końcu praca dwóch trenerów musi kiedyś przynieść dobre skutki :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień